Pomysły na prezenty dla Niej



Świąteczna gorączka się zaczęła, to oficjalne. Galerie handlowe pękają w szwach, a szał prezentowy dopada powoli chyba każdego. Jednak nie dajmy się zwariować i dobrze przemyślmy, co chcemy dać w prezencie naszym bliskim. Nigdy nie zaszkodzi uważnie słuchać drugiej osoby i sprytnie wyłapać każde stwierdzenie typu "to by mi się przydało". Jeśli szukacie pomysłów na prezenty dla swojej mamy, siostry czy przyjaciółki przejrzyjcie nasze propozycje. Dla Panów może akurat będzie to dobra wskazówka ;)

Wiele marek kosmetycznych ma w swojej ofercie świątecznej specjalne sety dla Pań. Są pięknie zapakowane, dodatkiem jest często praktyczna kosmetyczka. Mogą to być perfumy, kosmetyki kolorowe czy produkty do włosów. Jeśli zastanawiacie się w jaką gamę kolorystyczną uderzyć, radzimy pozostać przy bezpiecznych odcieniach brązu czy beżu - takie kolory nosi codziennie każda z nas. Fajnym prezentem, ale już trochę bardziej ryzykownym, jest pomadka w odważnym kolorze, która sprawi wielką przyjemność niejednej dziewczynie. Perfumy to prezent ponadczasowy, jednak przed zakupem warto dowiedzieć się w jakich zapachach najlepiej czuje się obdarowywana osoba. 



Wszelkie akcesoria, od torebek poprzez biżuterię aż po zegarki są również świetnymi pomysłami na prezenty. Dobrze jest trzymać się klasycznych fasonów i modeli, które są uniwersalne i pasują do wielu stylizacji. Delikatna bransoletka czy obrączka to prezent-pamiątka, który pozostanie z właścicielem na długo, to samo tyczy się zegarków. Jeśli szukacie klasyki, warto zerknąć TUTAJNa hasło holidayloveandgreatshoes dostaniecie zniżkę 15% na zegarki Daniel Wellington. Chcecie wydać mniej? Ciepłe kapcie w świąteczne wzory albo bransoletka z zawieszką (tą ze zdjęcia znajdziecie na Goti) na pewno wywołają uśmiech na twarzy nie jednej dziewczyny. 

Książki i płyty to dla mnie prezent idealny. W przystępnej cenie, z miła dedykacją to prezent od serca. Tematykę książki dobrze jest dopasować do zainteresowań osoby, której chcesz sprawić przyjemność, to samo tyczy się płyt. Fajną opcją są poradniki, książki motywacyjne, biografie czy książki kucharskie. Skutecznie poprawią nastrój w zimowe wieczory.

Nie tylko panowie lubią gadżety. Z nas, dziewczyn, też są czasem niezłe gadżeciary. Stojąc jednak przed wyborem: słuchawki czy kolejna para spodni wiadomo co wybieramy. Uniwersalnym prezentem będzie pokrowiec na tableta czy fajna obudowa na telefon. Dla miłośniczek kawy, ekspres robiący cuda w postaci idealnego latte będzie strzałem w dziesiątkę. Jeśli nie chcecie słyszeć za każdym razem "nie oddzwoniłam, po padł mi telefon", dobrym rozwiązaniem jest przenośna ładowarka. Każda z nas ucieszy się z dobrej prostownicy czy lokówki do włosów. Dla bardziej wymagających - robot kuchenny KitchenAid Artisan czy prasowacz parowy Steamaster to super opcja. 
Jeśli inwencja twórcza zawiedzie i brak nam pomysłów, wybierzmy tradycyjne majty i skarpety:) Subtelna i seksowna bielizna to prezent, który cieszy oko i sprawia kobiecie ogromną przyjemność. Piżama czy szlafrok to też fajna opcja, my od zawsze marzymy o różowym szlafroku Victoria Secret żeby chociaż raz poczuć się jak Adrianna Lima na wybiegu :)



Pomysły na prezenty dla chłopaka, brata czy ukochanego tatusia znajdziecie w tym filmie:)




UDANYCH ZAKUPÓW! 

10.12.2014


Ostatnio coraz częściej bazą moich stylizacji jest czarny kolor. Stali czytelnicy bloga pewnie to już zauważyli. Nie wiem czym to jest spowodowane, bo raczej nigdy nie przepadałam za tym kolorem. Może to kwestia pogody, a może tego, że jest mega praktyczny i pasuje do wszystkiego. Coś w tym musi być. Wełniany płaszcze w kolorze baby blue to mój ostatni nabytek. Bałam się, że będzie za długi, ale nie potrzebnie. Świetnie się sprawdza podczas mroźnych dni. A Wy co o nim myślicie? 

Do następnego 
Kasia














fot. Marcin Studziński

płaszcz | frontrowshop, spodnie | zara, bluza | atmopshere, rękawiczki | new look,  szalik | h&m, czapka | atmopshere, torebka | zara, botki | new look
bransoletka | Goti ( na hasło loveandgreatshoes otrzymacie 10% zniżki)

Long time no see.

Od dłuższego czasu siedzę wpatrzona w  monitor i nie wiem od czego zacząć. O ciuchach pisać nie umiem, o kosmetykach jakoś mi nie idzie. Napiszę więc co u mnie. Tak po prostu, tak jak rozmawiają serdeczni znajomi przy kawie. Nie wiem ilu serdecznych zagląda na lgs, ale moja naiwność nakazuje mi wierzyć, że jest ich sporo. W Lublinie spadł pierwszy śnieg, a razem z nim przedświąteczna gorączka, która co dziwne, dopada powoli i mnie. Nigdy nie skupiałam się na świątecznych ozdobach, święta mijały zazwyczaj bardzo szybko, zostawała po nich tylko sypiąca się choinka i kilka miłych wspomnień. W tym roku jest inaczej, co uznaję za dobry znak. Zrzucę to po raz kolejny na dojrzewanie (nie mówmy starzenie się) i potrzebę wicia gniazda. W pokoju zaroiło się od świec, lampek, starych zdjęć, które tworzą klimat i przywołują miłe chwile. Na domiar złego zakupiłam, jak widzicie na zdjęciach, piżamę z rudolfem, poduszki z rudolfem i rudolfa na biurko. Wariatka. 

                                                                   

najpiękniejsze są prezenty od serca- dosłownie i w przenośni.



świecznik - Jysk


świecznik - Rossman, srebrny świecznik i jelonek - Leroy Merlin




poszewki na poduszki - Biedronka, 7.99 (!)


aniołek - Lidl


szalik- New Look | płaszcz - second hand |  torebka - Mango | buty - Nike Jordan  |  spodnie -Stradivarius


piżama i kapcie - Tesco



zegarek - Daniel Wellington, na hasło holidayloveandgreatshoes otrzymacie 15% zniżki na zakupy, kod jest ważny do 31.12. Poza tym przy zakupie wybranego modelu ze skórzanym paskiem, otrzymacie 50% zniżki na wybrany pasek NATO plus świąteczne opakowanie :) 



25.11.2014


Black is such a happy color....... 

 










fot. Marcin Studziński

kurtka | KLIK, golf | Hugo Boss, spodnie | Zara, szal | New Look,
 torebka | Pull&Bear, bransoletka | H&M, botki | Primamoda
 zegarek | Daniel Wellington ( na hasło holidayloveandgreatshoes otrzymacie 15%zniżki)

Saturday Morning

W końcu sobota. Większość dnia planuje spędzić na samych przyjemnościach. Na dobry początek wybieram się do Justyny na pyszną kawę i porządne śniadanie, przy okazji nakręcimy dla Was jakieś nowy film. Mam nadzieje, że jutro już będzie dostępny na naszym kanale. Potem wybieramy się na babskie zakupy. Już dawno nie byłyśmy na wspólnych szopingu, każda z nas jest mocno zabiegana więc czas nadrobić zaległości. Jak nam dobrze pójdzie to może pojawi się Wasz ulubiony film "haul zakupowy"..... :). Trzymajcie kciuki.

 Ja uciekam na dyliżans, a Was zostawiam z nowymi fotami.
Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze sobotnie plany.
 Życzę miłego i udanego dnia
Buźka.








płaszcz | choies, kozaki | KLIK, bluzka | Mango, spodnie | Zara, 
szalik | Primark, torebka | New Look , okulary | Ray Ban, zegarek | Skagen
bransoletka | Goti, pierścionki | Yes, Apart, Kruk, naszyjnik | prezent ( podobne są w Aparcie)

Mistrzowie makijażu codziennego

Korzystając z wolnego popołudnia wracam na tor kosmetyczny i to dosłownie, bo zapraszam Was dzisiaj do mojej kosmetyczki. Na co dzień nie używam ogromu kolorówki, ograniczam się do kilku niezbędnych produktów, a cały poranny makijaż zajmuje mi mniej niż 15 minut. Powoli rezygnuję też z nałogowego kupowania nowych pomadek czy cieni, rzadko też zaglądam do "wizażowego" kufra. Większość kosmetyków pokazywałam Wam już kiedyś, nie ma tu wiele nowości, a raczej same sprawdzone i wielokrotnie używane produkty. Może kogoś ten temat zainteresuje ;) J.


1. Baza pod podkład

Używam jej tylko czasami, kiedy moja buzia wymaga odpowiedniej dawki matu i wydłużenia trwałości podkładu. Przy codziennym stosowaniu obawiam się, że mogłyby pojawić się niedoskonałości. To już moje trzecie opakowanie bazy z Benefitu, z której jest bardzo zadowolona. Dobrze matuje, wygładza powierzchnię skóry i pozytywnie wpływa na trwałość całego makijażu. Cena zwala z nóg, ale jest to produkt tak wydajny, że jestem w stanie zainwestować w niego trochę więcej kasy.



2. Podkład

Do niedawna używałam ciężkich, bardzo mocno kryjących podkładów typu Revlon Colorstay czy Estee Lauder Double Wear. Ostatnio jednak co raz częściej sięgam po podkłady bardziej wodniste (chodzi o konsystencję) i zapewniające naturalny wygląd. Żeby uzyskać odpowiedni odcień mieszam L'oreal True Match w kolorze Vanilla i Krem CC Boujrois w kolorze 52. Nie jest to mieszanka nie do zdarcia, ale wytrzyma na skórze dobrych kilka godzin, krycie jest również zadowalające. Poza tym mam wtedy wrażenie, że skóra "oddycha", a co za tym idzie pory nie zatykają się tak łatwo. 



3. Korektor

Używam dwóch, pod oczy - coś płynnego, rozświetlającego i na niedoskonałości - coś kryjącego i kremowego lub o konsystencji pasty. Jeśli chodzi o delikatny obszar pod oczami ostatnimi czasy uwielbiam korektor Affinitone od Maybelline w kolorze 03 Sand. Świetnie kryje, ładnie rozświetla (bardzo subtelnie) i nie obciąża okolicy pod oczami, jest lekki. Na niedoskonałości rewelacyjnie sprawdza się korektor Catrice, zakryje każdą krostkę, jest tani, wydajny i serdecznie Wam go polecam. 




4.  Puder

W makijażu codziennym od dawna używam pudru sypkiego Clinique Blended Face Powder w kolorze 20 Invisible Blend, który bardzo szybko stał się moim ulubieńcem. Dobrze matuje, najbardziej jednak lubię go za świetny kolor, który idealnie współgra z moją karnacją. Idealnie łączy korektor i podkład w jedną całość, rewelacyjnie wykańcza makijaż. Na pewno kupię go ponownie (wystarczył mi na wiele miesięcy).



5. Bronzer i róż

Tych dwóch produktów używam czasem razem, czasem w pojedynkę. Zależy to głównie od tego ile czasu mam rano na makijaż. Bahama Mama i Frat Boy to moi niekwestionowani ulubieńcy. Używam tych kosmetyków od bardzo dawna, a stopień zużycia jest minimalny. Pigmentacja jest nie z tej ziemi, ale uwaga - można przesadzić z kolorem. Bronzer pięknie modeluje twarz, nie ma pomarańczowych tonów, dobrze się blenduje. Róż jak dla mnie jest idealną mieszanką odcienia morelowego i różowego, w 100% matowy idealnie nadaje się do makijażu codziennego.



6. Brwi

Brwi reguluje raz w tygodniu, również wtedy nakładam brązową hennę, która bardzo pozytywnie wpływa na ich wygląd. W makijażu brwi nie przepadam za kredkami, zdecydowanie bardziej wolę cienie. Ten duet od Catrice jest od zawsze w mojej kosmetyczce, macie tutaj dwa rewelacyjne kolory, jasny - idealny dla blondynek, ciemny - dla brunetek. Możecie je mieszać i zaznaczać brwi mocniej lub delikatniej. Będąc w Naturze zdecydowanie zerknijcie na ten kosmetyk,  jest naprawdę godny polecenia.



7. Cienie

Moim absolutnym hitem i must havem jeśli chodzi o makijaż codzienny jest paleta cieni Nude z TheBalm. Nie jestem w stanie wymienić ile makijaży dziennych, wieczorowych, ślubnych czy imprezowych wykonałam właśnie tą paletą. Zrobicie nią makijaż matowy, błyszczący, subtelny czy przydymiony. Kolory są przepiękne, a trwałość i aplikacja genialna. Ostatnio lubię łączyć cienie z tej palety z Color Tattoo z Maybelline, a konkretnie kolorem On a On Bronze (jako baza). Dla mnie duet idealny!




8. Kreska

Jeśli decyduję się na kreskę czyli pełny makijaż oka (cienie-->kreska-->tusz) zazwyczaj wybieram eyelinery żelowe, które są dla mnie lepsze w aplikacji niż te w pisaku. Dają większą kontrolę nad produktem, kolor jest intensywniejszy, a trwałość zdecydowanie lepsza. W tym wypadku stawiam na Inglot i Bobbi Brown. Oba linery są rewelacyjne, czarne jak smoła i bardzo trwałe. Inglot trochę szybciej zasycha i ciężko go rozdymić, jest za to idealny to mocnej i wyraźnej kreski. Eyeliner z Bobbi Brown trochę łatwiej się rozciera i świetnie sprawdza się do przydymionego makijażu oka.



9. Tusz do rzęs

Zazwyczaj stawiam na tanie tusze do rzęs, bo jest to kosmetyk, który zużywam najszybciej. Nie mam większych problemów z rzęsami, są gęste i w miarę długie więc nie potrzebuje cudu w butelce. Aktualnie używam maskary Colossal od Maybelline, jest w dobrej cenie i krótko mówiąc robi robotę. Pogrubia, rozdziela i ładnie wydłuża. Na pewno sięgnę po nią ponownie.



10. Pomadki i błyszczyki

Jeśli chodzi o pomadki i błyszczyki, na co dzień używam jasnych i stonowanych kolorów, zbliżonych do naturalnego koloru moich ust. Zazwyczaj są to dwie opcje, które noszę ze sobą w torebce: NYX Soft Matte w kolorze Antwerp - jeśli mam chęć na matowe usta lub błyszczyki Celia Delice Me - są bardzo gęste i wytrzymują na ustach trochę dłużej niż inne kosmetyki tego rodzaju, poza tym mają piękne odcienie i zapachy.