Family time



Cześć Wszystkim. Dziś mam dla Was małą fotorelacje z mojego wyjazdu do Manchesteru. Ten pobyt był całkowicie inny od pozostałych, a to za sprawą małej kruszynki, którą zobaczycie niżej na zdjęciach. Jak na dobrą ciotkę przystało większość czasu spędziłam na zabawach z moimi ukochanymi siostrzeńcami. Z Gabrysiem nie było większego problemu wystarczyło go nosić na rękach i co dwie godziny dać butelkę mleka. Trochę więcej uwagi poświeciłam Kubie, który uwielbia głupotki, jeść z podłogi i tańczyć przy piosenkach Donatana. To dzięki niemu nie jest mi już obcy Strażak Sam czy Tomek Lokomotywa. 

Zapraszam na post:)




Tak naprawdę nie planowałam zbyt dużych zakupów. Kupiłam sobie kilka rzeczy do domu, trochę ubrań w Primarku, ale wszystko dokładnie pokaże Wam w kolejnym haulu;)


  Tak jak widzicie moja siostra również jest wielką fanką stylu skandynawskiego. Dobrze, że lubimy te same klimaty bo możemy wymieniać się ozdobami do domu :)


Na urlopie nigdy sobie niczego nie żałuje, tym bardziej, że wszystko co przygotowuje moja siostra jest pyszne. Niestety wszystko poszło w boczki, dlatego postanowiłam wziąć się w garść i już zapisałam się na aerobik.


Przedstawiam Wam Gabrysia..:), moją kochaną kruszynkę. Ciotka oszalała na Twoim punkcie. 
 


...... i Kubusia, wielkiego fana Tomka Lokomotywy, który codziennie nucił i śpiewał po swojemy piosenkę

" Przyjaciół przedstawiamy Wam,
Wciąż coś wożą tu i tam.
Czerwień, błękit, zieleń, brąz
Oto ich kolory są.
Poprzez pola, miasta, wsie,
Gdzieś każdy z wagonami mknie.
Kto przyjaciół takich zna?
Tomek takich ma."



Jeżdżę do Anglii już od kilku lat i nigdy nie widziałam tam tyle śniegu.....
 Piękna, klimatyczna zima. 




12.01.2015


Cześć!:) Na samym początku chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Dużo zdrowia, uśmiechu na co dzień, spełnienie najskrytszych marzeń. Niech ten rok będzie szczęśliwy i pomyślny dla nas wszystkich. 
Ostatnie pół roku było dla mnie mocno wyczerpujące i niestety ucierpiał na tym blog. Na szczęście moje życie wróciło na spokojny tor i mogę oddać się już systematycznemu blogowaniu jak i nagrywaniu filmów. Dziś przygotowałam dla Was ciepłą, zimową stylizację. Pastelowy płaszcz to mój nowy nabytek i jest godnym następną różowego płaszcza z FrontRowShop ( klik ). Jest świetnie skrojony, podkreśla kobiece kształty i idealnie sprawdza się podczas długich, zimowych spacerów. Jeżeli poszukujecie wygodnych spodni, które optycznie wyszczuplą Wam nogi i uwypuklą pośladki w stylu Kim K. koniecznie wybierzcie się do Stradivariusa. Czapka, szalik, rękawiczki to must have, bez których nie wyobrażam sobie wyjść z domu. 

Pozdrawiam ciepło i do następnego. 

K.










fot. Marcin Studziński

sweter | h&m, spodnie | stradivarius, płaszcz | klik, szalik | klik, czapka | stylowy, 
torebka | pull&bear, buty | primamoda, pasek | new look




Let it snow

Mogę stwierdzić, że jestem dorosła. Ubieram się ciepło. Kiedyś nie straszne mi były śniegi, mrozy, odpadające z zima uszy czy nos jak u Kulfona - czapka zawsze lądowała w plecaku lub w kieszeni. U kolegów wyglądało to podobnie, do szkoły musieli trafić z nienaruszonym żelem na włosach. Dzisiaj priorytetem jest ciepło i wygoda - taki miks możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Szalo - koc (kolejny…) z Zary jest moim ulubionym od ostatnich dwóch tygodni i wydaje mi się, że pasuje do wszystkiego. Zostawiam Was ze zdjęciami i przesyłam dużo ciepła. Niech czapki będą z Wami! 







płaszcz - New Look  |  spodnie, czapka, rękawiczki - H&M  | sweter - New Look  |  szal - Zara  | buty - House


Niedziela w zdjęciach i Steamaster

Witam Was ciepłą herbatą, poświątecznie i zimowo. Święta w tym roku zaliczam do udanych i to tak na sto procent. Spędziłam je w gronie bliskich mi osób, dłużej niż zwykle zastanawiałam się nad każdym prezentem, nad każdymi życzeniami, dużo wszystkich ściskałam i mówiłam, że widzimy się już za rok, co u niektórych wywołało uśmiech, u innych łzy i wzruszenie, bo przecież takiej gwarancji nikt nam dać nie może. Jadłam ogromne ilości ciasta, barszczu z uszkami i pierogów z kapustą. Już kilka lat temu stwierdziłam, że jest to część świętowania i integracji rodzinnej więc objadałam się okrutnie. Cieszyłam się z tego, że jesteśmy wszyscy razem, w pełnym składzie rodzina, w pełnym składzie przyjaciele. Byłam offline. Rzadziej sięgałam po telefon, facebook i instagram sprawdzałam po kryjomu w samochodzie, żeby po prostu tych świąt nie popsuć. Docenili to rodzice, docenił chłopak. Ta umiejętność oddzielenia świata internetowego od rzeczywistego jest niezmiernie ważna w naszym (moim i Kasi) "fachu". Piszę również o tym Jacek Walkiewicz, którego książkę "Pełna moc możliwości" aktualnie czytam i serdecznie polecam: " Kiedyś się mówiło - napisali w gazecie. Dzisiaj mówi się - widziałem na Youtubie, tam jest wszystko. I wiele z tego, co tam jest, może być przydatne i wartościowe, jednak wciąż jest to świat wirtualny. Aby człowiek mógł doświadczyć życia w pełni i poradzić sobie z pojawiającymi się na jego drodze wyzwaniami, musi wiedzieć, gdzie jest i gdzie krąży prawdziwa jego krew i bije jego serce. Zawsze w realu - tu jest działanie, tu zapadają decyzję, tu są emocję, z którymi trzeba umieć sobie poradzić. Bądźcie tego świadomi." Internet jest super, otwiera wiele drzwi i daje ogrom możliwości, sama wielokrotnie się o tym przekonałam. Tylko tak jak ze wszystkim, trzeba znać umiar i być uważnym. Kończę już swoje fanaberie i zostawiam Was z kilkoma zdjęciami mojej niedzieli, leniwej i spędzonej w różowym szlafroku, który okazał się jednym z lepszych prezentów świątecznych tego roku. 







Na sam koniec kilka słów o prasowaniu parą, a konkretnie o Stemasterze. Pytałyście na facebooku, jak spisuję się u mnie szary Stemaster i muszę powiedzieć, że całkiem nieźle. Musimy pamiętać o kilku zasadach przy stosowaniu tego urządzenia: używamy wody destylowanej lub demineralizowanej (woda z kranu zakamieni urządzenie), podczas prasowania ubrań dyszą dotykamy bezpośrednio materiału delikatnie go naciągając, dobre efekty daje również prasowanie od wewnętrznej strony ubrania. To świetny sprzęt jeśli chodzi o prasowanie tkanin czy ubrań "wymagających": delikatnych sukienek, bluzek z wieloma zakładkami, dobrze sprawdza się przy prasowaniu firanek - można to zrobić już po ich zawieszeniu. Fajnie działa również jako odświeżenie ubrań już wcześniej noszonych. U mnie nie sprawdził się do prasowania spodni czy bardzo mocno pogniecionych koszul. Ale jeśli chodzi o sukienki, bluzki i koszule z delikatnych materiałów (najbardziej denerwowały mnie zagięcia lub błyszczące ślady na materiale po żelazku) nie ma sobie równych. Możecie go kupić TUTAJ



Pomysły na prezenty dla Niej



Świąteczna gorączka się zaczęła, to oficjalne. Galerie handlowe pękają w szwach, a szał prezentowy dopada powoli chyba każdego. Jednak nie dajmy się zwariować i dobrze przemyślmy, co chcemy dać w prezencie naszym bliskim. Nigdy nie zaszkodzi uważnie słuchać drugiej osoby i sprytnie wyłapać każde stwierdzenie typu "to by mi się przydało". Jeśli szukacie pomysłów na prezenty dla swojej mamy, siostry czy przyjaciółki przejrzyjcie nasze propozycje. Dla Panów może akurat będzie to dobra wskazówka ;)

Wiele marek kosmetycznych ma w swojej ofercie świątecznej specjalne sety dla Pań. Są pięknie zapakowane, dodatkiem jest często praktyczna kosmetyczka. Mogą to być perfumy, kosmetyki kolorowe czy produkty do włosów. Jeśli zastanawiacie się w jaką gamę kolorystyczną uderzyć, radzimy pozostać przy bezpiecznych odcieniach brązu czy beżu - takie kolory nosi codziennie każda z nas. Fajnym prezentem, ale już trochę bardziej ryzykownym, jest pomadka w odważnym kolorze, która sprawi wielką przyjemność niejednej dziewczynie. Perfumy to prezent ponadczasowy, jednak przed zakupem warto dowiedzieć się w jakich zapachach najlepiej czuje się obdarowywana osoba. 



Wszelkie akcesoria, od torebek poprzez biżuterię aż po zegarki są również świetnymi pomysłami na prezenty. Dobrze jest trzymać się klasycznych fasonów i modeli, które są uniwersalne i pasują do wielu stylizacji. Delikatna bransoletka czy obrączka to prezent-pamiątka, który pozostanie z właścicielem na długo, to samo tyczy się zegarków. Jeśli szukacie klasyki, warto zerknąć TUTAJNa hasło holidayloveandgreatshoes dostaniecie zniżkę 15% na zegarki Daniel Wellington. Chcecie wydać mniej? Ciepłe kapcie w świąteczne wzory albo bransoletka z zawieszką (tą ze zdjęcia znajdziecie na Goti) na pewno wywołają uśmiech na twarzy nie jednej dziewczyny. 

Książki i płyty to dla mnie prezent idealny. W przystępnej cenie, z miła dedykacją to prezent od serca. Tematykę książki dobrze jest dopasować do zainteresowań osoby, której chcesz sprawić przyjemność, to samo tyczy się płyt. Fajną opcją są poradniki, książki motywacyjne, biografie czy książki kucharskie. Skutecznie poprawią nastrój w zimowe wieczory.

Nie tylko panowie lubią gadżety. Z nas, dziewczyn, też są czasem niezłe gadżeciary. Stojąc jednak przed wyborem: słuchawki czy kolejna para spodni wiadomo co wybieramy. Uniwersalnym prezentem będzie pokrowiec na tableta czy fajna obudowa na telefon. Dla miłośniczek kawy, ekspres robiący cuda w postaci idealnego latte będzie strzałem w dziesiątkę. Jeśli nie chcecie słyszeć za każdym razem "nie oddzwoniłam, po padł mi telefon", dobrym rozwiązaniem jest przenośna ładowarka. Każda z nas ucieszy się z dobrej prostownicy czy lokówki do włosów. Dla bardziej wymagających - robot kuchenny KitchenAid Artisan czy prasowacz parowy Steamaster to super opcja. 
Jeśli inwencja twórcza zawiedzie i brak nam pomysłów, wybierzmy tradycyjne majty i skarpety:) Subtelna i seksowna bielizna to prezent, który cieszy oko i sprawia kobiecie ogromną przyjemność. Piżama czy szlafrok to też fajna opcja, my od zawsze marzymy o różowym szlafroku Victoria Secret żeby chociaż raz poczuć się jak Adrianna Lima na wybiegu :)



Pomysły na prezenty dla chłopaka, brata czy ukochanego tatusia znajdziecie w tym filmie:)




UDANYCH ZAKUPÓW! 

10.12.2014


Ostatnio coraz częściej bazą moich stylizacji jest czarny kolor. Stali czytelnicy bloga pewnie to już zauważyli. Nie wiem czym to jest spowodowane, bo raczej nigdy nie przepadałam za tym kolorem. Może to kwestia pogody, a może tego, że jest mega praktyczny i pasuje do wszystkiego. Coś w tym musi być. Wełniany płaszcze w kolorze baby blue to mój ostatni nabytek. Bałam się, że będzie za długi, ale nie potrzebnie. Świetnie się sprawdza podczas mroźnych dni. A Wy co o nim myślicie? 

Do następnego 
Kasia














fot. Marcin Studziński

płaszcz | frontrowshop, spodnie | zara, bluza | atmopshere, rękawiczki | new look,  szalik | h&m, czapka | atmopshere, torebka | zara, botki | new look
bransoletka | Goti ( na hasło loveandgreatshoes otrzymacie 10% zniżki)